Sport to wspaniałe wartości, takie jak współzawodnictwo, poświęcenie, gra fair play, szacunek dla rywala, zdrowie… Jednak jednym z kluczowych elementów, jakie towarzyszą każdej dyscyplinie sportowej, a zwłaszcza piłce nożnej, są emocje. To one przyciągają przed telewizory i na stadiony miliony ludzi. Firma WIŚNIOWSKI chce uczestniczyć w tych emocjach. Właśnie dlatego zdecydowała się na bycie Oficjalnym Partnerem Reprezentacji Polski w Piłce Nożnej.

Ktoś kiedyś powiedział, że w piłce nożnej, inaczej niż w siatkówce czy koszykówce, nawet teoretycznie słabsza drużyna może wygrać mecz. Wystarczy przecież czasem tylko jeden celny strzał. To ważny powód, dla którego tak wielu ludzi, zafascynowanych tą dyscypliną, ogląda mecze do ostatniej minuty. No bo jak wytłumaczyć, dlaczego kibice zechcieli 11 października 2014 roku tak licznie dopingować Polaków w starciu z Niemcami? 70. wtedy drużyna rankingu FIFA podejmuje aktualnych mistrzów świata, którzy od 30 spotkań o punkty nie przegrali żadnego. Czasem wiara i oddanie kibiców zostają nagrodzone. Wtedy dzieją się rzeczy magiczne. Magia zapanowała również równo rok później 11 października 2015 roku, gdy na Stadionie Narodowym podejmowaliśmy Irlandię. Zwycięstwem 2:1 przypieczętowaliśmy wielki sukces, jakim jest awans do Mistrzostw Europy 2016 roku we Francji. Takie chwile zapisują się w narodowej świadomości na dekady. Tak było ze słynnym meczem na Wembley w 1973 roku, podobnie w 1974 roku w Monachium i w 1982 roku w Hiszpanii, kiedy to podczas obu mundiali Polacy wywalczyli trzecie miejsce na świecie, pokonując odpowiednio Brazylię i Francję.

DSC_7221

Wyśniony debiut, czyli szczęście sprzyja lepszym

Gdy Arkadiusz Milik w 51. minucie meczu Polska–Niemcy pewnym strzałem głową umieścił piłkę w bramce, bronionej przez Manuela Neuera, niemal 60 tysięcy kibiców na Stadionie Narodowym i prawie 7,5 mln przed telewizorami uwierzyło, że mogą stać się świadkami historycznego wydarzenia. Kolejna piękna bramka na 2:0, po dwójkowej akcji Lewandowski – Mila, utwierdziła ich w przekonaniu, że właśnie dziś spełnią się marzenia i po raz pierwszy w historii reprezentacja Polski pokona Niemców. I chociaż piłkarze zza zachodniej granicy przeprowadzali atak za atakiem, na bramkę Szczęsnego sunęła akcja za akcją, a Niemcy oddawali strzał za strzałem, to nie byli w stanie zdobyć bramki. Dobrze to podsumował Mario Goetze w pomeczowym wywiadzie w mix-zonie (strefie, do której przychodzą piłkarze po meczu, by na tle logotypów sponsorów i partnerów reprezentacji udzielać krótkich wywiadów). Stwierdził, że nawet gdyby mecz trwał jeszcze pół godziny, Niemcy i tak nie strzeliliby nam w tym dniu bramki. W tym szczególnym dniu ani Mario, ani Lukas Podolski, ani Thomas Müller, czy Toni Kross nie byli w stanie pokonać Szczęsnego. I gdy w 94. minucie Robert Lewandowski, przetrzymując piłkę na połowie Niemców, założył tzw. siatkę Krossowi, by chwilę później utonąć w objęciach kolegów z zespołu po ostatnim gwizdku, Polacy przed telewizorami i ci na stadionie wiedzieli, że historia napisała się na nowo. Ludzie piłki mawiają, że właśnie w takich meczach, a nie na treningach czy zgrupowaniach, buduje się siła drużyny. Można śmiało powiedzieć, że teraz charakter, nieustępliwość, dążenie do perfekcji, walka z przeciwnościami do końca, to cechy, którymi można opisać naszą reprezentację. To wartości, na których zbudowany jest sport. To cechy, które także w życiu pozwalają osiągać sukcesy. To również wartości, które budują sukces marki WIŚNIOWSKI. To jeden z kluczowych powodów, dla których firma zdecydowała się wesprzeć naszą reprezentację, stając się jej oficjalnym partnerem.

Polacy potrafią pozytywnie zaskakiwać. Ale za sukcesem nie kryją się tylko umiejętności sportowe.

Krew, pot i sprawna organizacja

Już teraz wiemy, że Polacy potrafią pozytywnie zaskakiwać. Ale za sukcesem nie kryją się tylko umiejętności sportowe. Piłkarze w licznych wywiadach podkreślają wspaniałą atmosferę w szatni, dobry kontakt z selekcjonerem Adamem Nawałką, z władzami PZPN-u, a także dobrą organizację całej kadry. Mało kto chyba zwrócił uwagę na drobny epizod z eliminacyjnego, arcytrudnego meczu Polska–Szkocja, który potwierdza ten fakt. W pierwszej połowie Kamilowi Glikowi ostro grający rywal uszkodził łokciem łuk brwiowy. Krew pobrudziła koszulkę naszego stopera, a zgodnie z przepisami FIFA, zawodnik nie może grać w zakrwawionej koszulce. Na taką okoliczność każdy ma w szatni jedną zapasową. Kamil szybko więc się przebrał i był gotowy do gry. Ale gdy w drugiej połowie meczu zapasową koszulkę Kamila znów poplamiła krew, komentatorzy zauważyli, że to może być problem, bowiem Kamil zużył przygotowany komplet. Ale, o dziwo, polski obrońca dostał czystą z szatni. Zagadkę udało się rozwiązać dziennikarzom po meczu. Okazało się, że magazynier kadry w przerwie uprał koszulkę z pierwszej połowy. Dzięki tej zapobiegliwości Glik mógł rozegrać mecz do końca. Tak właśnie działa dobrze zgrany zespół, bo piłka nożna to sport zespołowy. Ale zespół to nie tylko zawodnicy, trenerzy, sztab medyczny i logistyczny. Obecnie wielki sport to ogromne emocje, ale i spore pieniądze, bez których nie da się osiągać sukcesów. Firma WIŚNIOWSKI z dumą wspiera reprezentację Polski jako jej oficjalny partner. Logo marki WIŚNIOWSKI już od sierpnia 2014 roku jest widoczne podczas wszystkich meczów reprezentacji, rozgrywanych w kraju. Firma ma również prawo posługiwania się znakiem reprezentacji Polski w swoich materiałach marketingowych. Oprócz wymiaru promocyjnego, bycie oficjalnym partnerem reprezentacji narodowej ma dla firmy, ze stuprocentowym polskim kapitałem, również symboliczne znaczenie. – Droga i zmagania polskiej reprezentacji na arenie międzynarodowej nie należą do łatwych. To oczywista cecha nie tylko sportowej rywalizacji, a znaczenie tego słowa my akurat wyjątkowo dobrze znamy i rozumiemy. Dlatego wsparcie dla polskiej drużyny jest dla nas sprawą oczywistą – mówi Katarzyna Świderska, dyrektor marketingu firmy WIŚNIOWSKI. Dla wszystkich partnerów firmy obecność logo w tak wspaniałych meczach to doskonała wiadomość. Konsekwentnie realizowana budowa wizerunku, również poprzez zwiększenie rozpoznawalności marki, przynosi przecież wymierne korzyści także dla nich. Liczby mówią same za siebie. Mecz Polska–Niemcy przed telewizorami oglądało blisko 7,5 miliona kibiców (a w kluczowych momentach ponad 9 milionów!). Zmagania ze Szkotami miały jeszcze większy zasięg. Średnia oglądalność wyniosła ponad 8 milionów osób, a kluczowe momenty widziało 10,5 miliona. Prawdziwy rekord padł jednak w meczu z Irlandią, ostatnim w tych eliminacjach. Średnia oglądalność przed telewizorami to aż 10,3 miliona osób. Logo firmy WIŚNIOWSKI obecne było podczas wszystkich tych meczów. Warto chyba zaznaczyć, że spośród emitowanych reklam na ledowych bandach bocznych wokół boiska to właśnie ten logotyp był jednym z najlepiej widocznych i wyróżniających się.
Prezes PZPN Zbigniew Boniek słusznie zauważył, że Nawałce i jego kadrze nikt już nie zabierze tego historycznego sukcesu, jakim było pokonanie Niemców, a w konsekwencji awans na Mistrzostwa Europy. Marce WIŚNIOWSKI również, bo przez wielu potencjalnych klientów będzie kojarzyć się z wyjątkowym, historycznym sukcesem.

Droga i zmagania polskiej reprezentacji na arenie międzynarodowej nie należą do łatwych.
To oczywista cecha nie tylko sportowej rywalizacji, a znaczenie tego słowa my akurat wyjątkowo dobrze znamy i rozumiemy. Dlatego wsparcie dla polskiej drużyny jest dla nas sprawą oczywistą.

Katarzyna Świderska
Dyrektor Marketingu w firmie WIŚNIOWSKI

Team spirit w biznesie

Nowoczesna firma ma wiele wspólnego z drużyną piłkarską. Aby dobrze funkcjonowała, musi mieć zgrany zespół ludzi, obdarzonych odpowiednimi umiejętnościami. Ponadto musi mieć sprawnie zorganizowane zaplecze, zarówno socjalne, jak i logistyczne. Chociaż biznes jest nieco bardziej przewidywalny niż niektóre mecze piłki nożnej, to sukces i tu, i tu smakuje równie wspaniale. Bardzo ważnym wspólnym mianownikiem jest progres. Bez rozwoju, bez osiągania kolejnych celów, realizowania planu, nie ma sukcesu w sporcie. Każdy kolejny zdobyty punkt przybliża nas do mistrzostwa.
Podobnie w biznesie, nie da się osiągnąć sukcesów bez dobrze zaplanowanego, rozpisanego w strategii rozwoju. Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden wspólny element. Przedsiębiorstwo, tak jak drużynę piłkarską, musi prowadzić trener, któremu zespół ufa i którego szanuje. Firma WIŚNIOWSKI z piłką nożną związana jest od lat, jako sponsor lokalnego Miejskiego Klubu Sportowego Sandecja.
Ktoś mądry kiedyś powiedział, że sukcesu w sporcie nie mierzy się ilością pucharów, ale tym, jaki dystans musiałeś przebyć, aby dotrzeć w miejsce, w którym jesteś, stamtąd, gdzie byłeś. Przykład marki WIŚNIOWSKI pokazuje, że te słowa celnie opisują nie tylko zmagania sportowe, ale również biznesową wartość przedsiębiorstwa. W tym kontekście obecność marki WIŚNIOWSKI jako oficjalnego partnera reprezentacji Polski nie jest przypadkowa.

Tekst: Michał Durbas