W czerwcu minęły trzy dekady, odkąd w wyniku transformacji ustrojowej polskie budownictwo zostało skierowane na nowe tory. Jak zmieniała się branża budowlana przez 30 lat Wolnej Polski? Czy mamy się czym pochwalić? Na prośbę miesięcznika „Builder” opiniami dzielą się wybrani przedstawiciele branży, prezentujący zarówno biznes, jak i organizacje środowiskowe.

Jan Styliński

Prezes Zarządu
Polski Związek Pracodawców Budownictwa

Polskie budownictwo przeszło ogromną metamorfozę w ciągu ostatnich 30 lat. W dzisiejszych czasach sposoby projektowania, zastosowane technologie, sposób wykonywania robót czy materiały budowlane sytuują nas w czołówce budownictwa europejskiego. Pod względem organizacji dużych robót budowlanych czy umiejętności realizacji robót w trudnych warunkach w dużym reżimie czasowym możemy stanowić wzór dla wielu innych rynków. Największa jednak rewolucja dokonała się w minionych 30 latach w firmach — przeszliśmy od wielkich przedsiębiorstw państwowych zatrudniających tysiące pracowników w wielu branżach, do systemu generalnych wykonawców o ograniczonej strukturze oraz do wyspecjalizowanych podwykonawców, od firm państwowych, do grup kapitałowych oraz firm rodzinnych. Niestety w toku przemian straciliśmy istotny obszar rozwoju polskiego budownictwa — eksport. Jesteśmy jednak przekonani, że już na 40-lecie zmian systemowych marka polskiego budownictwa będzie ponownie wiele znaczyła w licznych krajach.

Ryszard Trykosko

Przewodniczący
Polski Związek Inżynierów i Techników Budownictwa

Przez 30 lat budownictwo przechodziło różne wahania. Raz jest sporo przetargów, innym razem są przestoje. Dużym problemem jest brak stabilizacji kosztów prowadzenia budów, co utrudnia sam proces ich realizacji. Od 1989 roku nastąpiła znacząca zmiana w kwestii finansowania — obecnie pojawia się dużo ofert ze środków unijnych. Napędzają one procesy budowlane, a to z kolei wpływa na rozwój firm. Szkoda, że marże uzyskane przy procesie inwestycyjnym nie przyczyniają się do rozwoju przedsiębiorstw i stabilizacji ich finansów. Powinniśmy zatem pracować nad tym, by stabilizować rynek. Ryzyko powinno spoczywać nie tylko na wykonawcy, ale i zamawiającym. Trudnością jest obecnie brak firm do produkcji (podwykonawców), usług oraz materiałów.

Radosław Borkowski

Dyrektor Zarządzający
Somfy

Z perspektywy producenta i dostawcy systemów smart, dynamiczny rozwój nowoczesnych technologii bezsprzecznie zmienił oblicze branży budowlanej przez ostatnie 30 lat. W domach, apartamentach i w budynkach użyteczności publicznej mamy już coraz lepszy dostęp do rozwiązań, zapewniających nową jakość życia, którą my jako grupa Somfy inspirujemy już od 50 lat na całym świecie. Dlatego też dziś jesteśmy świadkami smart rewolucji. W mojej ocenie jest to niezbędny element w drodze do zrównoważonego budownictwa, a wdrożenie rozwiązań technologicznych będzie kluczowe dla redukcji konsumpcji energii przez cały sektor budowlany.

Andrzej Sadowski

Prezydent Centrum im. Adama Smitha,
Członek Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP

Polscy producenci branży budowlanej dość szybko na rynku europejskim i światowym zaczęli konkurować jakością, a nie tylko ceną. Ich fabryki są wyposażone w jedne z najnowocześniejszych linii nie tylko w Europie, lecz także na świecie. Dziś trudno sobie wyobrazić, że przed 30 laty produkcją budowlaną zajmowały się rządowe fabryki, które nigdy nie nadążały za zapotrzebowaniem i rezultatem był permanentny deficyt materiałów budowlanych. Wraz ze zmianą systemu gospodarczego, za sprawą ustawy Wilczka z 1988 roku, prywatni producenci wyparli z rynku rządowe przedsiębiorstwa i skończył się w Polsce brak materiałów budowlanych. Rozwój w Polsce producentów nie tylko branży budowlanej blokują i spowalniają działania parlamentów i rządów, które wprowadzają chaos prawny i podatkowy. To nie wysokość opodatkowania, ale niestabilność przepisów i ich interpretacji sprawia, że przedsiębiorcy w Polsce nie wykorzystują potencjału, którym dysponują.

Adam Słaby 

Współwłaściciel 
Bram-Furt 

W ciągu 30 lat wolnej Polski dokonał się znaczny postęp technologiczny i gospodarczy, który trwa do tej pory. Dobrym jego przykładem jest firma WIŚNIOWSKI, z którą współpracuję od początku istnienia Bram-Furtu, czyli od 1996 roku. Mam zatem okazję obserwować jej dynamiczny rozwój. Firma zainwestowała w najnowsze maszyny i technologie, jej produkty nabierają europejskich standardów. W ostatnich latach znacznie poszerzyła asortyment, oferując możliwość kompleksowego zamknięcia budynku. Polskie przedsiębiorstwa rosną w oczach. Fabryki, takie jak WIŚNIOWSKI, notują wielkie wzrosty produkcyjne i sprzedaży. Powstają nowe drogi, mosty i wiadukty. W budownictwie mieszkaniowym zapotrzebowanie na prace budowlane jest tak duże, że firmy budowlane wiele zamówień muszą odrzucać. Nie zanosi się, by w najbliższych latach dynamika ta miała ulec spowolnieniu.

Adam Rozkwitalski

Właściciel
PHU Olbud

Oczywiście, że mamy się czym pochwalić. W branży budowlanej dokonały się ogromne zmiany. Inne są trendy i upodobnia klientów. Łatwa dostępność produktów jest standardem, a możliwości ich personalizacji są nieograniczone. Doskonałym przykładem jest marka WIŚNIOWSKI, jej 30-letni rozwój oraz najnowsza kolekcja Home Inclusive 2.0.: bramą garażowa, drzwi wejściowe, okna i ogrodzenie w spójnym designie, z możliwością dostosowania do swoich indywidualnych potrzeb.

Zdzisław Kamiński

Właściciel
Grupa Podhale

Przez 30 lat dokonał się kolosalny rozwój branży budowlanej w Polsce. Patrząc tylko z naszej perspektywy, czyli dostawcy, mamy do czynienia ze skokiem jakościowym proponowanych rozwiązań, które wręcz wyprzedzają nasze czasy, a co najmniej stanowią celną odpowiedź na najbardziej wysublimowane potrzeby klientów. Co więcej, dzisiaj jesteśmy bardzo blisko klientów, na tyle, by wyraźnie i na bieżąco móc słyszeć, jakie mają potrzeby. W przypadku firmy WIŚNIOWSKI oraz Grupy Podhale, która jest oficjalnym partnerem tej marki, wyraża się to m.in. poprzez stworzenie ekspozycji, dzięki której klient może zobaczyć funkcjonowanie produktów w warunkach ich codziennego użytkowania. Salon, działający zgodnie z zasadą marketingu sensorycznego, zlokalizowany jest w Rudzie Śląskiej. Od kilku lat ułatwiamy w ten sposób klientom podejmowanie decyzji i otwieramy ich na nowe możliwości. A to tylko jedno z wielu osiągnięć, którym na 30-lecie branży, wraz z firmą WIŚNIOWSKI, możemy się pochwalić.

Redakcja Builder