Lubisz stać w kolejce do wyciągu? Wygodnie wjeżdżać na szczyt góry ciepłą gondolą? Jeśli tak, nie czytaj dalej – skitouring nie jest dla Ciebie. Ta dyscyplina wymaga żelaznej kondycji, sporych umiejętności i odrobiny szaleństwa. Wszystko po to, by inaczej podziwiać góry.

Skitouring (skialpinizm, narciarstwo wysokogórskie) to najbezpieczniejszy sposób poruszania się zimą po górach. Możemy to zobaczyć w Alpach, Pirenejach czy nawet w Tatrach Słowackich, gdzie amatorzy zimowych wędrówek na nartach przemieszczają się w białych przestrzeniach. Z roku na rok rośnie też popularność skitouringu w polskich Tatrach.
Zabawa jest prosta: zamiast stać w kolejce do kolejki – kto bywa w Białce Tatrzańskiej lub na Szymoszkowej, ten wie, o czym mówię – zasuwamy pod górę na własnych nogach. Podejścia umożliwiają nam tzw. foki, czyli przyklejone do desek moherowe lub syntetyczne pasy oraz specjalne wiązania. I tak godzinami wędrujemy dolinami i grzbietami górskimi, bez karnetów, kolejek i tłoku. Cisza, spokój, wszechogarniająca biel, piękne widoki, satysfakcja i radość to słowa kojarzące się ze skitourami.

Skitouring – główne zasady

  • Podchodzenie
    Podchodzenie technicznie nie jest trudne: narty prowadzi się nie jodełką, lecz równolegle, przesuwając je po śniegu bez podnoszenia. Tempo zależy wyłącznie od kondycji. W trakcie dłuższych podejść i marszu pod górę do ślizgów przykleja się specjalne foki, które nie pozwalają na cofanie.
  • Zjazd
    Ważną umiejętnością jest zjazd poza trasą – freeride. Tego typu jazda to wyzwanie dla zaawansowanych narciarzy. To dla nich jazda poza trasami jest kwintesencją narciarstwa. Trzeba być przygotowanym do jazdy na głębszym puchu.
  • Co jeszcze warto umieć
    Narciarz wysokogórski musi też umieć posługiwać się uprzężą, linami, czekanem, rakami, detektorem lawinowym, sondą oraz łopatą lawinową. Tego wszystkiego można nauczyć się na specjalnych kursach, których w zimie w górach nie brakuje.

Przygotowanie

Narciarstwo wysokogórskie nie jest jednak dla każdego – powiedzmy to sobie już na początku. I nie chodzi tylko o wysiłek, który trzeba włożyć, by dotrzeć na szczyt – czasami naprawdę trzeba się napocić. Samo podchodzenie technicznie nie jest jednak specjalnie trudne: narty prowadzi się nie jodełką, lecz równolegle, przesuwając je po śniegu bez podnoszenia. Tempo zależy wyłącznie od kondycji. Kolejką z Kuźnic na Kasprowy wjeżdżamy ok. 20 minut, rekord podejścia na fokach to ok. 59 minut, ale początkującemu może zająć trzy godziny.
O wiele ważniejszą umiejętnością jest jednak zjazd poza trasą. Tu nie jeżdżą ratraki, nie ma trasy, ubitego śniegu, siatek ochronnych, oświetlenia ani innych udogodnień. Zanim więc zaczniesz „foczyć”, naucz się dobrze jeździć na oznakowanych trasach. Narciarz wysokogórski musi też umieć posługiwać się uprzężą, linami, czekanem, rakami, detektorem lawinowym, sondą oraz łopatą lawinową. Tego wszystkiego można nauczyć się na specjalnych kursach, których w zimie w górach nie brakuje. Niezależnie od doświadczenia, przed sezonem dobrze jest zrobić sobie w terenie symulowaną akcję ratowniczą, by przypomnieć sobie zasady posługiwania się sprzętem lawinowym.

shutterstock_248867026

Zabawki

Kolejny element to odpowiedni sprzęt, nieco inny od tego zjazdowego. Trzeba też ze sobą zabrać więcej akcesoriów. Najlepiej zacząć od kupna wygodnych butów (Dynafit, La Sportiva, Scarpa), resztę sprzętu można wypożyczyć w wypożyczalni sprzętu skitourowego. Sprawdzimy, przetestujemy, a jak nam się spodoba – i sprzęt, i skitoury –
będziemy wiedzieć, co kupić. Najważniejsza jest waga zestawu, nart i wiązań. Możemy wybrać ciężki zestaw do pewnej jazdy w każdych warunkach lub – gdy bardziej cenimy sobie komfort podchodzenia – lżejszy sprzęt, choć wymaga on większych umiejętności narciarskich oraz obycia ze specjalnymi lekkimi wiązaniami. Normalne narty zjazdowe lub freerajdowe również nadają się do skitourów, jednak wiązanie musi umożliwiać podchodzenie przy pomocy luźnej piętki, a następnie zjazd. Lekkie wiązania produkują np. firmy Dynafit i ATK, natomiast cięższe: Diamir, Silvretta, Marker i inne. W Polsce dużą popularnością cieszą się narty firmy Dynafit, która oferuje duży wybór modeli w zależności od płci narciarza, zasobności portfela i przede wszystkim przeznaczenia; godne polecenia są też narty tourowe firm: Ski Trab, Dynastar, Atomic i Hagan. Do kompletu dorzucamy jeszcze foki (np. Pomoca) i kije (Black Diamond, Dynafit lub teleskopowe kije Kohla), a także harszle (tzw. noże), potrzebne w przypadku twardego i zmrożonego śniegu, kiedy narta z foką nie chce trzymać się zbocza. Wychodząc w góry, nie można zapomnieć o zestawie lawinowym (Ortowox, Mammut, Pieps). Przy doborze sprzętu na pewno pomoże nam sprzedawca.

Trasy

W Polsce „foczyć” można w Tatrach, Karkonoszach, Bieszczadach, Gorcach i Beskidach. Oczywiście najwięcej wrażeń dostarczą nam Tatry, góry najbardziej wymagające i niebezpieczne, gdzie na nierozważnych narciarzy czyhają przepaście i lawiny. Zimowe szlaki otwarte są tam dla skialpinistów, co znaczy, że zimowym przebiegiem letnich szlaków można podchodzić na fokach i potem cieszyć się legalną jazdą. W rejonie Kasprowego Wierchu są wyznaczone specjalne szlaki do podchodzenia na nartach. Godne polecenia są weekendowe wypady w góry z przemarszem od schroniska do schroniska.

Zawrat i Kozi Wierch

Z Kuźnic wejście na nartach na Halę Gąsienicową, dalej Zawrat (2158 m n.p.m.), potem zjazd do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Tam pyszna szarlotka. Potem jeszcze jedno długie podejście na szczyt Koziego Wierchu (2291 m n.p.m.) i zjazd Szerokim Żlebem do „piątki”. Czas przejścia: 12 godzin.

Na Grzesia, Rakoń i wołowiec

Startujemy z Siwej Polany do schroniska w Dolinie Chochołowskiej. Idziemy na Grzesia (1653 m n.p.m.), a dalej na Rakoń (1879 m n.p.m.) i – w wersji dla wytrwałych – na Wołowiec. Zjazd do Doliny Wyżniej Chochołowskiej i powrót do schroniska. Dla początkujących amatorów narciarstwa skitourowego.
Czas przejścia: ok. 7–9 godzin.

Palenica Białczańska – Zakopane

Busem z centrum Zakopanego dojedziemy do Palenicy Białczańskiej, skąd po ok. 1,5 h dotrzemy do Morskiego Oka. Podejście od schroniska na Szpiglasową Przełęcz o wysokości 2110 m n.p.m., a stamtąd piękny zjazd do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Dalej trasa prowadzi na przełęcz Zawrat, 2158 m n.p.m., i długi zjazd do Doliny Gąsienicowej. Ostatnie podejście na Kasprowy Wierch, 1987 m n.p.m. Ze szczytu Kasprowego zjazd trasą narciarską do Kuźnic. Klasyka narciarstwa skitourowego – wspaniałe zjazdy i piękne widoki. Czas przejścia: ok. 10 godzin.

Beskid Sądecki

Doskonałe rozwiązania w zakresie skitouringu proponują ośrodki znajdujące się na terenie Beskidu Sądeckiego. Dla miłośników tego sportu swoje trasy oferują takie stacje narciarskie, jak: Ryterski Raj, położony w malowniczej dolinie Popradu, oraz Dwie Doliny Muszyna-Wierchomla, z pięciokilometrowym odcinkiem o różnym poziomie zaawansowania. Na narciarskie wędrówki można się wybrać także do ośrodka Sucha Dolina albo do Tylicza, gdzie znajdują się aż dwie trasy. Beskidzkie ośrodki oferują kompleksowe usługi w zakresie wypożyczania sprzętu narciarskiego, skiserwisów oraz szkół narciarskich. Całości dopełniają zapierające dech w piersiach widoki.

Tekst: Marcin Kijowski